#31 Oban 14yo

Moja ocena 83/100

Oban to destylarnia znajdująca się w zachodnim Highlands. Jest znacznie oddalona od innych gorzelni. Mieści się na szlaku w kierunku Campbeltown. Na mapie w prostej linii najbliżej jej chyba do destylarni Jura. To z tych bardziej popularnych. Miejsce idealne do zwiedzenia w drodze na wyspę Islay gdzie w okolicy mieszą się przybrzeżne porty.

Najpopularniejszym produktem firmy jest jego 14-letnia wersja uznawana za filar całej marki. Jak na najbardziej bazowy produkt, wiek jest całkiem imponujący. Na szybko kojarzy mi się tylko jedne starsze podstawowe wydanie. Jest to 16-letni Lagavulin. Najczęściej destylarnie decydują się jednak na opcję ośmiu czy dziesięcioletnie.

Karłowaty, cebulasty kształt alembików mógłby świadczyć o pozyskiwaniu ciężkiego i siarkowego destylatu. W Oban udaje się to umiejętnie obejść. Po każdej destylacji alembiki są dokładnie wietrzone. Ich właściwości wychwytywania niechcianych aromatów są w ten sposób odnawiane.

Oban 14yo w zapachu to prawdziwa kwiatowa bomba. Z łatwością można wyróżnić wrzos i rabarbar. Dalej bez i kwiat pomarańczy. Bardzo świeża, z aromatami wanilii. Czuć odrobinę morskiej bryzy. W smaku z kolei dominują cytrusy. Sporo wanilii i karmelu. Przy Obanie często wspomina się o aromatach torfowych. Mnie nie udało się ich wyczuć. Dąb ledwo wyczuwalny w tle. Finisz mocno słodowy. Rozgrzewający. To on z całej whisky najgorzej zapadł mi w pamięci.

Whisky butelkowana jest z mocą 43%. Niestety dla podkręcenia koloru dodawany jest sztuczny karmel. Cena to koło 270 złotych za butelkę 0,7.

Ocena wg serwisu whiskybase: 80,9/100 wśród 1090 oceniających użytkowników

Moja ocena: 83/100

Komentarze