#61 Ardbeg Corryvreckan

Moja ocena 91/100

Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć o swojej jak dotąd ulubionej torfowej whisky. Ardbeg Corryvreckan, bo o nim mowa to już trzeci opisywany przeze mnie produkt z tej destylarni. Wcześniej pisałem już o Ardbeg 10yo i Ardbeg Ugedail. Chociaż wszystkie trzy posiadają ten sam stopień torfowości – 55ppm to właśnie Corryvreckan ma dla mnie w sobie coś, co szczególnie go wyróżnia. Jednocześnie będąc z Wami szczerym, muszę zaznaczyć, że destylarnia Ardbeg jest moją ulubioną z wyspy Islay i produkty stąd szczególnie przypadają mi do gustu. Stąd też i wysokie oceny ich produktów.

Na pierwszym miejscu uwidacznia się moc. 57,1% prawie na wszystkich zrobi wrażenie. Nie raz spotkałem się z informacją, że jest to produkt Cask Strength. Nie jest to do końca prawda. Zawsze, chociaż minimalnie jest rozcieńczany. Gdyby było inaczej, Corryvreckan na przestrzeni lat wychodziłby z różnymi wartościami procentów. Tutaj jest to jednak ujednolicone do wspomnianych już 57,1%. Okres leżakowania spędza w beczkach po burbonie i nowych beczkach z francuskiego dębu. Sama nazwa Corryvreckan pochodzi od trzeciego co do wielkości na świecie wiru znajdującego się na północ od wyspy Islay. Whisky w 2008 roku zastąpiła Ardberga Airigh Nam Beist, wchodząc do stałej oferty firmy. Tyle z informacji teoretycznych, czas przejść do przyjemniejszej praktyki.

W zapachu bardzo mocna, stanowcza, wręcz obezwładniająca. Od razu widać, że to ona ustala tutaj zasady, a my możemy się jedynie jej podporządkować. Pełno dymu, torfu i jodu. Intensywna i nieokiełznana. W smaku zdecydowanie dominują dwa aromaty — dym i pikantność. Mnogość torfu, smoły i goryczy uzupełnione są o chilli, ostrą paprykę i pieprz. Całość przytłaczająca i obezwładniająca. Nie czuć natomiast alkoholu. Został całkowicie przykryty. Finisz to powtórzenie smaków. Dym zostaje z nami na długie godziny. Po ostatnim łyku na języku wyrwa. Kubki smakowe jeszcze na długo pozostaną oszołomione. Zdecydowanie jest dużo potężniejsza od Ardbeg 10yo i Ardbeg Ugedail. Najbardziej dymna whisky, z jaką dotąd się zetknąłem. Ciekaw jestem czy jest coś oprócz Octomorów, co może to przebić?

Powiem szczerz, że po Corryvreckan moje spojrzenie na świat whisky już nigdy nie będzie takie samo. Jestem pod wielkim wrażeniem, że za 300 złotych można kupić tak nieśmiertelną whisky. W mojej pamięci zostanie na zawsze. Gratulacje.

Ocena wg serwisu whiskybase: 88,6/100 wśród 1510 oceniających użytkowników

Moja ocena: 91/100

Komentarze

O destylarni

Destylarnia Ardbeg

Destylarnia Ardbeg mieści się na na wyspie Islay na wschód od miasta – Glasgow. Jest jest jedną z 8 czynnych destylarni na tej niedużej wyspie i współtworzy 1 z 6 głównych regionów produkcji whisky w kraju. Sąsiaduje z destylarniami Laphroaig i Lagavulin na południowym wybrzeżu. O tym, że whisky z Islay są wyjątkowe nie trzeba specjalnie […]